Liczba bezrobotnych

8 kwietnia 2019

Według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu lipca 2019 roku wynosiła 869,7 tys. Od końca czerwca 2019 roku spadła o 7,8 tys. (0,9%), a od lipca 2018 roku o 92,5 tys. (9,6%). W metodyce Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności w I kwartale 2018 roku (najnowsze dostępne dane) liczba bezrobotnych oszacowana została na 666 tys. W porównaniu do IV kwartału 2018 roku zwiększyła się o 17 tys. (2,6%), a w relacji do I kwartału 2018 roku – spadła o 43 tys. (6,1%). W I kwartale 2019 roku liczba bezrobotnych zarejestrowanych była większa od liczby bezrobotnych szacowanej metodą BAEL o ok. 342 tys. (51%).

Analiza długoterminowa
Polski system publicznej służby zatrudnienia i rejestrowania bezrobotnych zaczęto budować w 1989 roku. Jednocześnie zaczęła następować komercjalizacja i prywatyzacja gospodarki, która szczególnie w pierwszych latach nowego ustroju przyniosła utratę milionów miejsc pracy. Wzrost liczby bezrobotnych trwał do lutego 1992 roku włącznie, jednak porównując dane w określonym miesiącu z tymi sprzed 12 miesięcy, można pokazać, że liczba ta rosła faktycznie aż do listopada 1994 roku, osiągając maksimum w lipcu tegoż roku (2982 tys.).

Do listopada 1998 roku, czyli przez kolejne 4 lata liczba zarejestrowanych bezrobotnych spadała (minimum odnotowano w sierpniu 1998 roku: 1671 tys.), by następnie znowu rosnąć przez prawie 5 lat, aż do sierpnia 2003 roku (maksimum: luty 2003 roku – 3344,2 tys. – był to najwyższy wynik w historii rejestrowania bezrobotnych po 1989 roku). Kolejny okres kurczenia się liczby bezrobotnych trwał 5,5 roku i zakończył się w marcu 2009 roku (minimum: październik 2008 roku – 1352,3 tys.). Ostatni okres wzrostu trwał prawie 5 lat i zakończył się z końcem 2013 roku, przy czym maksimum z lutego 2013 roku wyniosło 2336,7 tys. osób. Od początku 2014 roku liczba bezrobotnych sukcesywnie spada, w 2017 roku osiągając pułap z końca roku 1990.

Jak w tym czasie zmieniała się liczba bezrobotnych BAEL? Rachowana tą metodą wielkość – badania prowadzone są w cyklu kwartalnym – podlegała podobnym wahaniom, co liczba bezrobotnych zarejestrowanych. Pierwszy okres wzrostu skończył się w tym przypadku w końcu 1994 roku, okres spadku – w końcu 1998 roku, kolejny wzrost – w I kwartale 2003 roku, kolejny spadek – w I kwartale 2009 roku, i w końcu ostatni wzrost – w I kwartale 2014 roku. Historyczne maksimum odnotowano w I kwartale 2004 roku (3509 tys. bezrobotnych), a minimum – w IV kwartale 2017 roku (769 tys.). Ta rozpiętość pokazuję skalę problemu, z jakim borykają się publiczne służby zatrudnienia, które przy stosunkowo stabilnych zasobach kadrowych i organizacyjnych ma do czynienia z bezrobotnymi, których liczba waha się od niespełna miliona do ponad 3,3 miliona osób.

Warto podkreślić, że liczba bezrobotnych zarejestrowanych jest w 100% zgodna z trendem, czyli gdy zaczyna rosnąć 12-miesięczna dynamika tego wskaźnika, to pozostaje dodatnia przez nie mniej niż 4 lata i nie więcej niż 5,5 roku. I podobnie dzieje się, gdy dynamika zmienia znak na ujemny. W całym ćwierćwieczu nie pojawił się ani jeden wyjątek. Natomiast liczba bezrobotnych BAEL nieco gorzej trzyma się trendów i jednorazowa zmiana znaku dynamiki liczonej I kwartał do I kwartału rok wcześniej, II kwartał do II kwartału itd. nie musi oznaczać trwałej zmiany, która potrwa kilka lat.

Do lipca 1992 roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych była niższa niż liczba bezrobotnych BAEL – co łatwo wytłumaczyć tym, że system rejestracji ciągle nie objął wszystkich zainteresowanych. Następnie przez 5 lat (do listopada 1997 roku) to właśnie liczba zarejestrowanych zyskała przewagę. Metodyka BAEL podawała większy wskaźnik w kolejnym etapie, który ciągnął się aż do grudnia 2005 roku, czyli przez następne 8 lat. Jednak od początku 2006 roku większą liczbę bezrobotnych wskazuje rejestr urzędów pracy niż szacunek GUS. Największa różnica miała miejsce w marcu 1996 roku (bezrobocie rejestrowane było większe o 623 tys. osób) i w październiku 1999 roku (bezrobocie BAEL było większe o 454 tys. osób). Rekordowe różnice podawane w relacji do liczby bezrobotnych BAEL sięgają nawet połowy tej wartości (ostatnia aktualizacja: styczeń 2019 roku).

Uwagi metodologiczne
Liczba bezrobocia rejestrowanego podawana jest raz w miesiącu już od końca lat 80. na bazie raportów dostarczanych do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) przez urzędy pracy. Ogłoszenie liczby bezrobotnych zarejestrowanych następuje na konferencjach prasowych MRPiPS 1–2 tygodni po zakończeniu każdego miesiąca.

BAEL, prowadzone metodą ankietową na ok. 55 tys. wylosowanych gospodarstw domowych, realizowane są przez Główny Urząd Statystyczny od maja 1992 roku. Niemniej do lutego 1999 roku badania – choć przeprowadzano je co kwartał – nie mówiły o sytuacji w poszczególnych kwartałach, ale raczej w okresach przesuniętych o miesiąc, np. grudzień–luty. Typowe analiza kwartalna stała się możliwa od czwartego kwartału 1999 roku.

Liczba bezrobotnych liczona jest pośród osób w wieku 15–74 lat i wliczane są takie, które w tygodniu badania nie pracowały, jednocześnie w ciągu ostatnich czterech tygodni aktywnie poszukiwały pracy i równocześnie były gotowe podjąć pracę w ciągu dwóch tygodni od momentu badania. Do bezrobotnych zalicza się także osoby, które nie poszukiwały pracy, ponieważ miały pracę załatwioną i oczekiwały na jej rozpoczęcie przez okres nie dłuższy niż trzy miesiące oraz były gotowe tę pracę podjąć. Dzięki wprowadzeniu takiej metodyki możliwe jest porównywanie wskaźników bezrobocia pomiędzy krajami UE – tak właśnie policzonych bezrobotnych podaje Eurostat.

Słabości miernika
Liczba bezrobotnych zarejestrowanych mówi nam o osobach, które spełniły wymagania rejestracji: nie mają legalnej pracy i zgłosiły się do stosownego urzędu, a następnie wykonywały zadania narzucone przez powiatowy urząd pracy, czyli zgłaszały się na wezwania, odnosiły się do proponowanych ofert pracy, brały udział we wskazanych szkoleniach itd.

Liczba bezrobotnych BAEL to natomiast grupa ludzi, które nie pracowały, szukały pracy i były gotowe ją podjąć – według kryteriów podanych wyżej. Oznacza to, że grupy te nie są w pełni tożsame. Osoby pracujące na czarno i zgłoszone w urzędzie pracy jako bezrobotne będą wliczane do pierwszej statystyki, a pomijane przez drugą. Osoby bezrobotne mogą też zniechęcone nie zgłaszać się do PUP – wtedy wliczać się będą do drugiej kategorii, ale nie do pierwszej.

Nawet gdy obie liczby są zbliżone, nie obejmują tych samych ludzi – pewien odsetek bezrobotnych będzie wliczony tylko do jednej grupy lub tylko do drugiej grupy.

Warto też zwrócić uwagę na arbitralność ustanowienia niektórych warunków np. osoba w wieku 74 lat może zostać wliczona do kategorii „bezrobotny” w metodyce BAEL, ale w przypadku niepracującego 75-latka w podobnych okolicznościach – już nie. W przypadku BAEL słabością jest także deklaratywność pewnych postaw, które pozwalają wybrane osoby zakwalifikować do wybranej kategorii. Przykładem jest tu gotowość do podjęcia pracy i aktywne poszukiwanie pracy – ankietowani po prostu stwierdzają taki fakt, choć faktycznie trudno stwierdzić, jak było w rzeczywistości.

Powyższe wady będą jednak występowały w przypadku większości analiz bardziej złożonych zjawisk społecznych.

Uwaga na pomyłki!
Gdy w mediach pojawia się liczba bezrobotnych, to mowa zwykle o bezrobotnych zarejestrowanych. Gdy natomiast pokazywane są zestawienia międzynarodowe, wtedy należy zwrócić baczniejszą uwagę, czy pojawi się źródło danych np. Eurostat. Jeśli tak, a przy tym nie pojawi się słowo „zarejestrowani”, można liczyć na to, że chodzi o szacunki wynikające z badań ankietowych – w Polsce będzie to BAEL.

Łukasz Komuda, lkomuda@fise.org.pl

Komentarze
Ładuję...