NEET – czyli kto?

Tagi: , ,
19 czerwca 2023

Populacja NEET w 27 krajach członkowskich Unii Europejskiej po raz pierwszy spadła poniżej 13 mln. W Polsce już tylko nieznacznie przekraczyła milion – wynika z najnowszych danych Eurostatu za 2022 rok. NEET to jednak bardzo niejednorodna grupa, której członków więcej może dzielić niż łączyć.

autor: geralt; źródło: pixabay.com; licencja: CC0

Zacznijmy od definicji i kwestii metodologicznych. Bez tego niektóre szczegóły będą wydawać się niezrozumiałe. Kim są NEET? Skrótowiec pochodzi od angielskiego „Not in Employment, Education or Training”. Chodzi więc o osoby, które nie pracują, również nie uczą się i nie zdobywają kwalifikacji zawodowych. Czyli nie funkcjonują na rynku pracy, a jednocześnie nie robią nic, co mogłoby im ułatwić debiut lub powrót na ten rynek. Choć żadna litera NEET o tym nie mówi, grupę tę wyodrębniamy spośród ludzi młodych. Różnie jednak określane są granice młodości. Wiele badań aktywności zawodowych uwzględnia osoby od 15. roku życia, więc to jedna z możliwych dolnych granic. Inna to 18 lat, czyli wiek pełnoletniości w dużej części krajów rozwiniętych. Albo 20 lat lub nawet 24 lata, gdy w wielu krajach zazwyczaj kończy się kształcenie wyższe. 24 lata może być także… górną granicą wieku ludzi młodych. Najpopularniejszą jest jednak 29 lat (tu kończy swoje szacunki OECD), choć w badaniach i statystykach np. Eurostatu można dane w kontekście NEET do 34. roku życia. Starzenie się społeczeństw oraz zmiany kulturowe sprawiają, że w niektórych krajach np. Japonii zbiorowość NEET rozszerza się o roczniki do 39. roku życia.

Skąd się biorą dane na temat NEET? W Polsce głównym źródłem informacji o rynku pracy jest Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL). Ale podobne badania prowadzone są w całej Europie i Eurostat harmonizuje (przelicza, koryguje) napływające z różnych krajów dane tak, by były one porównywalne międzynarodowo. Tak obrobione liczby opisujące populacje aktywnych i biernych zawodowo występują pod szyldem Labour Force Survey (LFS), przy czym badanie obejmuje także m.in. kwestię zdobywania kwalifikacji zawodowych i uczestnictwa w formalnej oraz nieformalnej edukacji. Większość międzynarodowych zestawień dotyczących krajów europejskich bazuje właśnie na LFS – dotyczy to zarówno danych OECD, jak i Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Cztery kawałki, trzy grupy, dwa sita
Grupa NEET to jedna z grup, jakie powstają z podziału populacji młodych ludzi według dwóch krzyżujących się kryteriów. Pierwszym jest świadczenie pracy, a drugim – zdobywanie wykształcenia lub zawodu. W takim czwórpodziale mamy: 1. osoby uczące się i pracujące w tym samym czasie; 2. osoby uczące się, ale niepracujące; 3. osoby nieuczące się i pracujące; 4. osoby nieuczące się i jednocześnie niepracujące, czyli NEET.

BAEL skupia się na kwestiach najściślej związanych z aktywnością zarobkową i dokonuje podziału populacji na trzy grupy – co przypomina przepuszczanie jej przez sita. W uproszczeniu pracującymi są osoby, które w okresie tygodnia do daty wypełniania ankiety przepracowały choć jedną godzinę – sito nr 1. Kto nie został zaliczony do grupy pracujących, trafia na sito nr 2: jeśli w czterech tygodniach do daty wypełniania ankiety osoba taka aktywnie poszukiwała pracy i była gotowa ją podjąć nie później niż w ciągu kolejnych dwóch tygodni, to wpadała do przegródki „bezrobotni”. Pracujący i bezrobotni tworzą grupę osób aktywnych zawodowo – rozumianą jako już pracujących albo potencjalnie takich, którzy niebawem tę pracę podejmą. Zatem wszyscy pozostali, których oba sita nie wyłapały, określani są jako bierni zawodowo i badanie wnika w przyczyny tej bierności. Jedną z nich może być skupienie się osoby ankietowanej na zdobywaniu wykształcenia lub kwalifikacji zawodowych.

Logika takiego analizowania populacji sprawia, że trudno znaleźć informacje o tym ilu bezrobotnych jednocześnie uczy się lub zdobywa kwalifikacje zawodowe – w końcu te aktywności wcale się nie wykluczają. Chociaż można znaleźć dane o liczbie uczniów i studentów, którzy jednocześnie pracują, to bezrobotnych uczących się nie sposób wypatrzyć w opracowaniach BAEL. Trzeba jednak podkreślić, że populacja bezrobotnych wg BAEL wynosiła w IV kwartale 2022 roku pół miliona, z czego ćwierć miliona stanowiły osoby do 34 roku życia – mówimy więc o niewielkich zbiorowościach. Przyjmując, że pośród bezrobotnych w wieku 15-34 lat osób uczących się jest tyle samo co pośród całej populacji w tym wieku, ten komponent osób bezrobotnych można było oszacować na 95 tys. osób.

Bazując na powyższym rozumowaniu w przedstawionych w dalszej części tekstu wyliczeniach opartych na BAEL segment bezrobotnych pośród NEET należałoby pomniejszyć. Ale w dół należałoby skorygować również segment biernych zawodowo. W tabelach BAEL prezentujących przyczyny bierności zawodowej mowa o głównych przyczynach, a nie o wszystkich przyczynach. A przyczyn bierności może być więcej niż jedna np. choroba i jednocześnie nauka w szkole. Osób kształcących się pośród biernych zawodowo jest zatem więcej, a to oznacza, że sumując liczbę młodych bezrobotnych oraz młodych biernych z pominięciem osób kształcących się kalkulacja będzie zawyżała populację NEET.

Coraz mniej NEET
Jak zmieniała się populacja NEET w Polsce? Trochę podobnie jak cały rynek pracy, a szczególnie stopa bezrobocia. Eurostat udostępnia dane na ten temat począwszy od 2001 roku. Licząc od tego momentu najpokaźniejsze liczebności kobiet i mężczyzn zaliczonych do grupy NEET w kategorii 15-34 lat można było znaleźć w Polsce w roku 2002: łącznie było ich prawie 2,7 mln (1,6 mln kobiet i 1,1 mln mężczyzn). Do 2008 roku populacja skurczyła się o milion, ale potem doświadczyliśmy efektów globalnego kryzysu finansowego, następującego po nim globalnego spowolnienia gospodarczego i skoku bezrobocia. Do 2013 roku liczebność tej grupy zwiększyła się do 1,9 mln. Od tego momentu właściwie mamy już tylko zjazd w dół. W 2022 roku polska populacja NEET liczyła nieco ponad milion osób, czyli skurczyła się przez dwie dekady niemal trzykrotnie (o 62%).

Co w tym czasie działo się w Europie? W 2002 roku populacja NEET w 2002 roku w 27 dzisiejszych krajów członkowskich liczyła łącznie 20,5 mln osób i do 2022 roku zmniejszyła się do 12,9 mln w 2022 roku. A to oznacza, że nie również malała, ale nie zmniejszyła się nawet dwukrotnie (spadek o 37%). Czyli Polska radziła sobie z redukowaniem zjawiska blisko dwukrotnie lepiej niż średnia wspólnoty. W rezultacie udział naszego kraju w unijnej populacji NEET zmalał z ponad 13% w 2002 roku do niespełna 8% w 2022 roku. Między Polską i zbiorowością UE-27 jest jeszcze jedna warta odnotowania statystyczna różnica. W Polsce odsetek kobiet w populacji NEET w 2003 roku wynosił jedynie 57%, a potem zaczął rosnąć i w 2019 sięgnął rekordowych 71%. W kolejnych latach trend się odwrócił i odsetek kobiet do 2022 roku spadł do pułapu 65%. W UE nigdy odsetek ten nie przekroczył 65% (najbliżej był w 2007 roku), a w ostatnim piętnastoleciu wahał się w przedziale 57-60% (w 2022 roku: 59%). Inaczej mówiąc: w naszym kraju populacja NEET była i pozostaje bardziej sfeminizowana niż w UE.

Musimy jednak pamiętać o tym, że na wszystkie przedstawiane do tej pory kalkulacje (oraz na wyliczenia, jakie pojawią się dalej) należy patrzeć z odpowiednią dozą krytycyzmu. Liczebności wskazane wyżej to efekt pomnożenia estymowanej przez Eurostat liczby mieszkańców w wieku 15-34 lat przez pochodzące z LSF wskaźniki udziału NEET w tej populacji. Ani jednej, ani drugiej wartości nie znamy z idealną dokładnością, a dodatkowo metodologia LSF oraz BAEL przez te dwie dekady była stale udoskonalana, czyli ulegała zmianom. Na podstawie tych obliczeń rozmawiać o pewnym zarysie obrazu sytuacji oraz śledzić trendy. Ale np. faktyczna populacja NEET w Polsce może być o ćwierć miliona większa lub – co znacznie bardziej prawdopodobne – o ćwierć miliona mniejsza. Bo narzędzia badawcze, jakimi dysponujemy, nie są i nigdy nie będą doskonałe.

Mężczyźni zaniżają, kobiety nie koniecznie
Uznając ograniczenia stosowanej metodologii, spróbujmy rzucić trochę światła na strukturę wiekową NEET. Populację 15-34 lata można podzielić na cztery grupy: 15-17 lat (nieletni), 18-24 lata (w przybliżeniu: okres studiów), 25-29 lat i 30-34 lata. Pierwsza grupa liczy tylko trzy roczniki (15 lat, 16 lat i 17 lat) i zarówno w Polsce, jak i wielu krajach UE populacja NEET jest na tyle niewielka, że bywa pomijana w zestawieniach. Po prostu błąd oszacowania może być większy niż sama grupa. Najnowsze dostępne dla NEET 15-17 w Polsce pochodzą z 2021 roku i pojawiła się tam wielkość 67 tys. osób. Wcześniej największą odnotowaną wielkością było 24 tys. (2001 rok), a w latach 2006-2014 liczebność tej podgrupy wynosiła 6-7 tys. (brak oszacowań dla lat 2015-2020).  Przyjmując jednak 67 tys. za dobrą monetę, odsetek grupy 15-17 lat w ogóle populacji NEET (15-34 lata) wynosił w 2021 roku 5%, choć w całej populacji w wieku 15-34 lata (nie tylko NEET) ta najmłodsza grupa stanowi 13%. Jest więc wyraźnie niedoreprezentowana pośród NEET.

Grupa 18-24 lata liczy siedem roczników, czyli najwięcej pośród czterech wymienionych wyżej grup wiekowych. A jednak ze względu na dynamiczne zmiany demograficzne w Polsce wcale nie jest najliczniejsza: w populacji 15-34 lat stanowi 30%, a w grupie NEET – adekwatne 29% (dane za 2021 rok). Kolejne segmenty wiekowe (po pięć roczników: 25-29 i 30-34) są za to nadreprezentowane. W ogóle populacji stanowią odpowiednio 26% i 31%, zaś pośród NEET – po 33% (dane za 2021 rok).

W jakich podgrupach wiekowo-płciowych obecność NEET była najbardziej widoczna? W roku 2021 odsetek NEET w grupie 15-17 lat wynosił 6% u chłopców oraz 7% u dziewcząt. W 2022 roku w grupie 18-24 lat odsetki NEET wynosiły 10% (mężczyźni) i 12% (kobiety); w grupie 25-29 lat – 10% i 22%, a w grupie 30-34 lat – 8% i 20%. Pomijając więc budzący wątpliwości segment najmłodszych, w każdej pozostałej grupie wiekowej odsetek NEET w populacji polskich mężczyzn był nie tylko niższy niż u polskich kobiet, ale też niższy niż u unijnych mężczyzn (wartości średnie dla UE-27). Młodzi Polacy płci męskiej zaniżali więc unijną średnią. W przypadku kobiet było to bardziej zniuansowane. Odsetek NEET był nieco niższy od średniej UE dla grupy 18-24 i 30-34 lata, natomiast o prawie trzy punkty wyższy w grupie 25-29 lat. W uproszczeniu można powiedzieć, że u mężczyzn po osiągnięciu wieku dojrzałości odsetek NEET jest najwyższy (10%) i potem spada, zaś u kobiet do wieku ukończenia studiów jest bardzo zbliżony (choć nieco wyższy). Ale potem skacze do poziomu przeszło dwukrotności męskiego odsetka. Aby wytłumaczyć ten fenomen musimy zagłębić się w danych BAEL.

Bardzo niejednorodna grupa
W tabelach z wynikami polskiego badania możemy wyczytać strukturę wiekową i płciową bezrobotnych oraz biernych zawodowo. W IV kwartale 2022 roku (najnowsze dostępne finalne wyniki BAEL) liczebność bezrobotnych w wieku 15-34 lat można oszacować na 252 tys., populację biernych zawodowo (bez uczących się) w wieku 15-24 lata – na 136 tys., a w wieku 25-34 lata – na 507 tys. Razem daje to zbiorowość liczącą 895 tys. osób, w której kobiety stanowią 65%, a osoby 25-34 lata – 71%.

Zamiast dokonywać przeglądu wszystkich możliwych podziałów funkcjonalnych, wiekowych i płciowych, bardziej użyteczne zdaje się wytypowanie jej dominujących komponentów:

  1. Kobiety w wieku 25-34 lata zajmujące się domem lub osobami zależnymi (zwykle dziećmi) – 281 tys. Dodając tu kobiety 15-24 lata grupa powiększy się do 304 tys., a wszystkich osób zajmujących się domem i rodziną było 318 tys. (w tym zaledwie 5% mężczyzn). Rolę tę niemal zawsze podejmują kobiety.
  2. Bezrobotni – 252 tys. Kolejne grupy wiekowe liczyły odpowiednio 24 tys. (15-19 lat), 103 tys. (20-24 lata), 70 tys. (25-29 lat) i 55 tys. (30-34 lata), czyli bezrobocie młodych ludzi wybuchało krótko po wieku pełnoletniości, ale potem szybko się zmniejsza. Płciowo grupa bezrobotnych jest dość zrównoważona (54 % mężczyzn). 
  3. Osoby dotknięte chorobą i niepełnosprawnością w wieku 25-34 lata – 123 tys. W grupie tej mężczyźni stanowią 60%, czyli mają wyraźną przewagę. Po poszerzeniu grupy o osoby w wieku 15-24 lata zbiór urósłby do 164 tys., a mężczyźni stanowiliby wówczas 57%.

Wymienione wyżej trzy grupy razem liczyły 3/4 całej zbiorowości NEET w Polsce. Pozostałe 239 tys. osób (mężczyźni: 44%) było bardzo zróżnicowaną grupą o trudnych do określenia wspólnych cechach – jeśli pominiemy te, które wynikają z faktu włączenia ich do NEET.

Wyodrębnienie kluczowych komponentów składających się na populację NEET pokazuje nam potencjalne pola oddziaływania polityką, które miałyby sprzyjać redukcji tych populacji. Jeśli kobiety zajmują się domem, dziećmi lub osobami zależnymi nie z własnej woli, ale ze względu na okoliczności, to tym ostatnim należy się przyjrzeć baczniej. Czy problemem jest brak miejsca w żłobku, brak przyzwoitej jakości publicznych usług opiekuńczych dla wymagających wsparcia osób dorosłych, brak sensownej pracy, brak dojazdu do takiej pracy, a może… presja otoczenia? Podobnie z osobami dotkniętymi chorobą lub niepełnosprawnością: ich część (nie wszyscy!) chce się uczyć, zdobywając zawodowe kompetencje i pracować. Trzeba uważnie szukać barier na takiej drodze.

Najskromniejsze pole manewru może dotyczyć bezrobocia. Trudno obniżać je jeszcze mocniej, skoro w kwietniu 2023 roku znaleźliśmy się na drugim miejscu listy OECD państw o najniższej stopie bezrobocia na świecie – z wynikiem 2,7% przegraliśmy tylko z Koreą Południową i Japonią (o 0,1 pkt proc.). Są kraje o niższym odsetku bezrobotnych pośród młodych ludzi i warto się im przyglądać. Szczególnie tym, które przodują w statystykach łączenia nauki i pracy, co w Polsce występuje bardzo rzadko. Ta płynność przechodzenia z roli ucznia i studenta do samodzielnie utrzymującego się dorosłego pracownika może zmniejszać prawdopodobieństwo zderzenia ze ścianą, czyli trudnego debiutu osoby, która do tej pory skupiała się wyłącznie na nauce i nigdy nie konfrontowała się z prawdziwym środowiskiem pracy.

Dekompozycja NEET pomaga odkryć, jak różni są członkowie tej zbiorowości, jak zróżnicowane są ich spojrzenia na rzeczywistość, jak odmienne mają potrzeby i jak inaczej może wyglądać trwałość ich obecności w statystykach tej kategorii (np. bezrobotni: do znalezienia pracy; kobiety zajmujące się dziećmi: do odchowania dzieci; osoby z niepełnosprawnościami: do przekroczenia 35. roku życia). Podgrupy te łączy relatywnie niewiele, co warto brać pod uwagę, gdy próbujemy taki zlepek opisywać, chcemy polskich NEET szukać lub próbujemy ich wspierać.

Łukasz Komuda
lukasz.komuda@fise.org.pl

Grafika ilustracyjna na początku tekstu  autor: geralt; źródło: pixabay.com; licencja: CC0

Komentarze
Ładuję...