Rynek pracownika? Nie dla osób dotkniętych niepełnosprawnościami

17 maja 2019

Przez cały 2013 rok stopa bezrobocia rejestrowanego przekraczała 13%. W drugiej połowie ubiegłego roku spadła poniżej 6% (w kwietniu 2019: 5,6%), a ponad połowa pracodawców skarży się na to, że ma problemy z wypełnieniem wakatów. To powinno wydatnie pomóc osobom dotkniętym niepełnosprawnością starającym się o znalezienie zatrudnienia. Tylko że w liczbach bezwzględnych tego nie widać.

Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności w IV kwartale 2013 roku w grupie osób w wieku produkcyjnym (od 18 lat do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn) wskaźnik zatrudnienia, czyli odsetek osób pracujących w ogólnej liczbie osób w tym wieku (22,9 mln) wynosił 66,5%, a dla podgrupy osób dotkniętych niepełnosprawnością (1,9 mln) – 21,9%.  Z zatrudnianiem osób dotkniętych problemami ze zdrowiem i ograniczeniami w zakresie zdolności motorycznych, narządów wzroku, słuchu itp. jest w Polsce źle. W 2011 roku, ostatnim, za jaki mamy kompleksowe dane Eurostatu, pod względem wysokości tego wskaźnika udało się nam wyprzedzić tylko Rumunię, Irlandię, Węgry i Bułgarię: odsetek pracujących osób z niepełnosprawnościami (OzN) w całej UE był o połowę wyższy, a w Szwecji – ponad dwuipółkrotnie wyższy.

Liczba osób w wieku produkcyjnym w podziale na pracujących, bezrobotnych i biernych zawodowo

Okres Osoby w wieku produkcyjnym 18-60/65 …w tym osoby dotknięte niepełnosprawnością
pracujący w pełnym wymiarze pracujący w niepełnym wymiarze bezrobotni osoby bierne zawodowo pracujący w pełnym wymiarze pracujący w niepełnym wymiarze bezrobotni osoby bierne zawodowo
IV kw 2013 14235 999 1683 5990 322 100 93 1412
IV kw 2018 14838 921 643 5020 332 95 38 1180

Źródło: GUS

Od tego czasu nie zrobiliśmy praktycznie żadnych postępów. W IV kwartale 2018 roku (najnowsze dane z BAEL) wskaźnik zatrudnienia dla całej populacji w wieku produkcyjnych zwiększył się do 73,6% (o 7,1 punktu procentowego), ale pośród osób z niepełnosprawnością już tylko do 26,0% (o 4,1 punktu). Niestety, ten wzrost traci blask, gdy dostrzeżemy, że stało się tak w dużym stopniu za sprawą zmniejszenia się liczby osób w wieku produkcyjnym: przez pięć lat ubyło ich aż 1,5 mln (6,5%), a w podgrupie OzN – prawie 300 tys. (14,6%). Inaczej mówiąc: zmniejszył się mianownik wskaźnika zatrudnienia i to tłumaczy w istotnym stopniu jego wzrost.

Przypatrzmy się teraz licznikowi. W IV kwartale 2013 roku pracowało 15,2 mln osób w wieku roboczym, w tym 422 tys. OzN. Do IV kwartału 2018 roku przybyło ponad pół miliona pracujących w wieku produkcyjnym (wzrost o 3,4%), ale w podsekcji OzN wzrost został oszacowany przez GUS na… 5 tys. pracujących (+1,2%). Ta ostatnia wielkość mieści się w granicy błędu statystycznego.

Dlaczego osobom dotkniętym niepełnosprawnością tak trudno znaleźć pracę? Bariery są wielorakie, ale cztery można uznać za kluczowe:

  1. Według ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego ponad 1/4 OzN to osoby dotknięte tak poważnymi ograniczeniami, że albo w ogóle nie są w stanie wykonywać pracy, albo tylko w warunkach pracy chronionej i ze stałą asystą opiekuna. Blisko 1/3 OzN zmaga się z ograniczeniami umiarkowanej niepełnosprawności, co oznacza, że w grę wchodzi wyłącznie zakład pracy chronionej (ZPCh), a asysta może być potrzebna raz na jakiś czas. Niestety, w lutym 2019 roku PFRON dofinansowywał tylko 96 tys. miejsc pracy w 812 istniejących ZPCh.
  2. Osoby dotknięte od urodzenia ciężką, przewlekłą chorobą lub niepełnosprawnością często same nie potrafią wyobrazić sobie siebie na rynku pracy – w kształtowaniu pasywnej, bezradnej postawy może utwierdzać je także rodzina i przedstawiciele instytucji publicznych, z jakimi mają do czynienia.
  3. 55 tys. przedsiębiorstw zatrudniających 25 osób lub więcej ma obowiązek osiągnięcia wskaźnika 6% zatrudnionych dotkniętych niepełnosprawnościami – lub płacenia co miesiąc 40,65% przeciętnego wynagrodzenia składki PFRON za każdą brakującą osobę do wyliczonego limitu 6%. 55% takich firm woli płacić wielokrotność 2,1 tys. zł miesięcznie, niż spróbować otworzyć się na możliwość przyjęcia osoby dotkniętą nieszczęściem – przeważnie z wygody lub niewiedzy. Dzieje się tak pomimo tego, że zatrudnienie OzN może wiązać się z otrzymaniem dofinansowania z PFRPN.
  4. Pozostałe prawie 2 mln firm może nie mieć warunków i środków na stworzenie takich warunków, by przyjąć OzN – choć często bariera jest natury bardziej psychologicznej, niż technicznej czy finansowej. W końcu istotną część takich osób stanowią np. dotknięci urazami kręgosłupa czy też chorobą serca, która uniemożliwia im dźwiganie. W gospodarce, w której ponad połowa miejsc pracy przypada na sektor usługowy, dźwiganie nie jest kwalifikacją powszechnie niezbędną.

Te bariery należy zacząć przełamywać. Z jednej strony dlatego, że Polacy starzeją się i kurczą populacyjnie, a to oznacza, że trudności w znalezieniu chętnych do pracy w niektórych branżach staną się permanentne. A z drugiej, bo to po prostu nasz wspólny obowiązek zapewnić jak największej liczbie osób, które spotkało nieszczęście, możliwość pracy, która daje poczucie godności, własnej wartości i samodzielności ekonomicznej. To, że jako społeczeństwo trzymamy osoby dotknięte niepełnosprawnością na marginesie życia zawodowego i społecznego, jest zwyczajnie nieprzyzwoite, niesprawiedliwe i w dodatku na wiele sposobów kosztowne.

Mając do czynienia z systemową niezdolnością naszych instytucji publicznych w dziedzinie aktywizacji zawodowej OzN, wzrok należy kierować w stronę organizacji pozarządowych, wśród których można znaleźć takie, które działają już od kilkunastu lat lub dłużej i specjalizując się w pracy z tą specyficzną grupą klientów, potrafią lepiej niż zarówno sektor publiczny, jak i prywatny, połączyć szukające pracy osoby z niepełnosprawnościami z pracodawcami, którzy potrzebują ludzi i potrafią docenić zaangażowanie, kwalifikacje i wkład do różnorodności, jakie OzN potrafią zapewnić.

Łukasz Komuda, lkomuda@fise.org.pl

Komentarze
Ładuję...