PORTAL PROWADZI
Ostatnia aktualizacja: 19.02.2007
Bezrobocie kobiet: komentarz eksperta

Wiele kobiet chce iść do pracy, jednak decyzję o jej podjęciu warunkuje możliwością powierzenia opieki nad dziećmi wyspecjalizowanym instytucjom – przedszkolom i żłobkom.  Ograniczone dotacje budżetowe w latach 1989 – 2001 spowodowały drastyczny spadek ilości tego typu placówek.

O obecnej sytuacji i o tym czy ilość placówek jest jedynym czynnikiem warunkującym aktywność zawodową kobiet posiadających dzieci  rozmawiamy z ekspertem Fundacji Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego - Anną Blumsztajn.

[>] Rozmowa z Anna Blumsztajn z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego      

Proszę powiedzieć kilka słów o obecnej sytuacji dotyczącej edukacji przedszkolnej na wsi i w mieście, co zmieniło się przez ostatnie kilka lat? Jakie są prognozy na przyszłość?

Poziom upowszechnienia edukacji przedszkolnej w Polsce, zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami Europejskimi jest dramatycznie niski. Średnio do przedszkoli uczęszcza 38% dzieci w wieku 3-5 lat - to zdecydowanie najniższa średnia w UE. I tak tę średnią ciągną w górę miasta, w których wynosi ona 55%. Na wsi ok. 15% dzieci w tym wieku chodzi do przedszkola, choć istnieją duże różnice regionalne. W niektórych województwach wskaźnik ten wynosi ok. 5%. W co trzeciej wiejskiej gminie nie ma w ogóle żadnego przedszkola. Sytuacja w Polsce jest zdecydowanie gorsza aniżeli w innych krajach Europy Wschodniej: w Czechach 76% dzieci chodzi do przedszkola, na Węgrzech ponad 80%.
Przyczyny tego stanu rzeczy są różne: po pierwsze bak świadomości znaczenia jakościowej edukacji przedszkolnej dla przyszłej kariery edukacyjnej i życiowej dziecka. Przedszkola są zbyt często w Polsce traktowane jako „przechowalnie” – oddaje się tam dziecko, tylko jeśli matka pracuje. Przedszkola zatem, również dlatego, że są płatne dostępne są tylko dla dzieci pracujących rodziców. Po drugie od 1990 roku, za prowadzenie i finansowanie edukacji przedszkolnej odpowiedzialne są w całości gminy. Najbiedniejsze z nich po prostu zrezygnowały z prowadzenia przedszkoli. Wreszcie ważnym zjawiskiem po 89 roku, było oczywiście zamknięcie przyzakładowych przedszkoli, albo ich upadek wraz z upadkiem państwowych przedsiębiorstw. W mieście sytuacja jest lepsza, ale miejsc w przedszkolach wciąż brakuje.

A jakie powinny zajść zmiany w organizacji przedszkoli by ułatwić podejmowanie pracy bezrobotnym kobietom? Czy jest to tylko kwestia ilości placówek?

Godziny pracy placówek powinny być elastyczne, to jasne. Ale w mediach już są donosy o tym, ze przedszkola zaraz będą całodobowe, więc nie można z tym przesadzać. Również w prasie można było przeczytać o Ośrodkach Przedszkolnych, w których matki bezrobotne bądź poszukujące pracy pilnują dzieci matek poszukujących pracy lub już pracujących.  Ważne jest również by powstawały placówki wczesnej edukacji, które umożliwiają matkom kształcenie się. Ta forma wsparcia, dla kobiet uczących się, zwłaszcza na wsi, jest bardzo potrzebna, widzimy to nawet podczas naszych tygodniowych szkoleń. W Wejherowie  i Bełżycach, przy współpracy Fundacji Komeńskiego, zostały powołane przez Ośrodek Pomocy Społecznej takie Ośrodki Przedszkolne.
Jednak kwestia pogodzenia pracy z wychowywaniem dzieci wykracza zdecydowanie poza samą organizacją przedszkoli. W Polsce – w przeciwieństwie do Niemiec, gdzie przedszkola działają 4-5 godzin dziennie – większość publicznych przedszkoli działa ponad 8 godzin, co wystarczy by umożliwić matkom podjęcie pracy. Ważnym kłopotem jest odpłatność przedszkoli – jeśli opieka w przedszkolu kosztuje kilkaset złotych – kobietom, które mało zarabiają może się nie opłacać podjąć pracę i wysyłać dzieci do przedszkola. We Francji i w Belgii 98% dzieci chodzi do bezpłatnych przedszkoli!
W tych krajach, w których poziom uczestnictwa kobiet na rynku pracy jest wysoki, a jednocześnie nie rezygnują one z rodzenia dzieci, ważne są przede wszystkim szeroko dostępne, tanie i wysokiej jakości formy edukacji i opieki nad małymi dziećmi. Są to bardzo różne formy pomocy ze strony państwa, wszystkie one jednak mają na celu umożliwić kobiecie aktywność na rynku pracy proponując wypróbowane formy opieki lub zwrot części ponoszonych kosztów za opiekę prywatną (opiekunkę). Jeśli istnieją odpowiednie formy opieki, lub Państwo dofinansowuje opiekę prywatną, posiadanie dzieci po prostu przestaje być barierą na drodze do podjęcia pracy.
Zdaje się, że jednym z kluczowych czynników to świadomość społeczna nt. roli wczesnej edukacji. Dopóki większość rodziców nie będzie przekonana, że wczesna edukacja, w przedszkolu i nawet wcześniej, jest korzystna dla dziecka, dopóty kobiety będą miały psychologiczny problem związany z pozostawieniem dziecka aby pójść do pracy. Dotyczy to również edukacji przedszkolnej, ale również braku uznanych form edukacji dla młodszych dzieci. W Polsce oddanie dziecka do instytucji opiekuńczo-edukacyjnej przed drugim rokiem życie to właściwie  temat tabu – kiedy np. we Francji do żłobków chodzi ok. 40% dzieci. W kwestii zmian świadomościowych, Fundacja Komeńskiego ma dużą rolę do odegrania.


Jakie są efekty, tzw. wartość dodana, programów Fundacji w tworzeniu miejsc pracy i aktywizacji bezrobotnych kobiet?


Fundacja Komeńskiego patrzy na tę sytuację przede wszystkim z punktu widzenia dzieci. Dla nas najważniejsza jest możliwość dostępu do wysokiej jakości edukacji dla dzieci z obszarów wiejskich, ponieważ jesteśmy przekonani, iż ma to duży wpływ na ich dalszą karierę edukacyjną i życiową dzieci. Wskazuje na to wiele badań. Według nas, jest to jeden ze skuteczniejszych sposobów wyrównywania szans życiowych. Na wsi nie ma najczęściej konieczności zapewnienia opieki nad dzieckiem, jeśli matka chce pracować. Dziećmi zajmują się dziadkowie, rodzeństwo, sąsiedzi. Nasze Ośrodki Przedszkolne czynne są kilkanaście godzin w tygodniu, w celach przede wszystkim edukacyjnych. Wyraźnie jednak, czas ten jest rodzicom, matkom potrzebny. W wielu miejscach naciskają oni na władze gminy, by Ośrodki czynne były dłużej. Mogą one w tym czasie pracy szukać, dorabiać dorywczo.

Jeśli chodzi o efekt „aktywizujący”, rodzice, a zwłaszcza mamy, bardzo angażują się w działania na rzecz Ośrodków. Nasze programy zakładają bardzo dużą aktywność rodziców (np. obowiązkowa obecność jednego rodzica na każdych zajęciach) a aktywność ta, z czasem, wykracza poza troskę o dzieci. W jednej z gmin, w której Ośrodek Przedszkolny działa przy bibliotece, większość rodziców zapisało się do tejże biblioteki. W innej, gdzie nowo wybrany Wójt zastanawiał się nad zamknięciem Ośrodka, rodzice zorganizowali spotkanie i przekonali Wójta i Radę. Wcześniej, przynieśli ogłoszenie z MEN o Konkursie na Alternatywne Formy Edukacji Przedszkolnej. Wyraźnie widać zatem, że dbanie o Ośrodki Przedszkolne po prostu aktywizuje rodziców. A to pierwszy krok do wzięcia różnych spraw w swoje ręce, do ograniczenie bierności.

Kolejny wątek, dzięki któremu można powiedzieć, że Fundacja Komeńskiego przyczynia się do ograniczenia bezrobocia na wsi, to zatrudnione w naszych ośrodkach nauczycielki. Z danych na 2005 połowa nauczycielek była bezrobotna przed podjęciem pracy w Ośrodkach. W ostatnich miesiącach do Fundacji Komeńskiego często dzwoniły byłe nauczycielki edukacji przedszkolnej – chcą założyć ośrodek przedszkolny by móc znowu pracować, czyli zabiegają o stworzenie własnego miejsca pracy. W tej chwili, Fundacja Komeńskiego sama prowadzi lub jest partnerem wprowadzeniu ok. 300 ośrodków - w ponad 200 pracują nauczycielki z uprawnieniami. W programie „Gdy nie ma przedszkola” (90 ośrodków w całej Polsce) nauczycielką może być osoba z podstawowym pedagogicznym wykształceniem. Nie musi to być osoba posiadające formalne kwalifikacje potrzebne do pracy w przedszkolu. Często w ośrodkach pracują dziewczyny będące na 3-im lub 4-ym roku studiów pedagogicznych. Praca w ośrodkach przedszkolnych to często ich pierwsze doświadczenie zawodowe, pozwalające zdobyć doświadczenie.

[>] Ekspert:
Anna Blumsztajn, ur. 1977 roku w Warszawie. 15 lat spędziła we Francji, do
Polski wróciła w 1995 roku. Absolwentka Socjologi na UW. Była Doktorantka
IS UW. Interesuję się Socjologią Edukacji, Polityka Społeczną, Trzecim
Sektorem, zjawiskami ekonomicznymi związanymi z globalizacją. W Fundacji
Komeńskiego pracuje od roku. Prowadzi Seminarium "Świat Współczesny' w
Wielokulturowym Liceum Humanistycznym im. Jacka Kuronia.

[>] O fundacji Komenskiego -->