PORTAL PROWADZI
Ostatnia aktualizacja: 25.09.2008
Migracje zarobkowe

Migracje zarobkowe to fenomen społeczny, na stałe obecny w naszej rzeczywistości. Można powiedzieć, że fala migracji obserwowana po akcesji Polski do UE stanowi raczej kontynuację wieloletniej tradycji migracji Polaków niż nowość w ich wyborach życiowych.

Ostatnie migracje zarobkowe Polaków są powiązane z problematyką rynku pracy. Z jednej strony uważa się, że czynniki takie jak bezrobocie czy niskie wynagrodzenia są kluczowe dla zrozumienia mechanizmów oraz uwarunkowań wyjazdów. Z drugiej strony – zapotrzebowanie na pracowników w wielu krajach rozwiniętych stanowi często podstawową motywację dla akceptowania obecności obcokrajowców w kraju przyjmującym. Mobilność międzynarodowa to przemieszczenie zasobów pracy – wpływa na działanie rynku pracy zarówno w kraju przyjmującym, jak i wysyłającym migrantów.

Polecamy:

> Podstawowe fakty i pytania o migracje
Odpowiadamy na najczęściej poruszane pytania o migracje.
Więcej >

> Raporty i publikacje
Najważniejsze opracowania, raporty i publikacje na temat migracji zarobkowej.
Więcej >

> Aktualności
Sprawy migrantów zarobkowych oraz organizacji wspierających osoby wyjeżdżające do pracy, informacje o najnowszych raportach, publikacjach, konferencjach i innych wydarzeniach związanych z migracją zarobkową.
Więcej >

Zapraszamy zapoznania się z projektami, których celem było minimalizowanie negatywnych skutków migracji zarobkowych>

 

KOMENTARZE (1) | DODAJ KOMENTARZ
~paweł antoni baranowski - http://blogi.newsweek.pl/autor/pbaranowski | 13.05.2012, 08:21 | nieporozumienia czy świadomy bełkot...?
po pierwsze - autor pisze "migracje" a w treści zajmuje się wyłącznie emigracją zarobkową. z formalnego punktu widzenia - jesteśmy w unii europejskiej, więc ktoś może się pozornie słusznie upierać, że wewnątrz unii de facto nie ma emigracji a tylko przemieszczanie się wynikające z podstawowych praw obywatela unii. formalnie o emigracji należałoby mówić przy wyjeździe poza unię. formalnie może to i być słuszne podejście, ale wspomniana wolność wyboru miejsca życia i pracy ma przecież w unii charakter jak dotychczas jedynie formalny, praktycznie bardzo ograniczony. mamy tu do czynienia z pewnym "dziwolągiem" w postaci odrębnych gospodarek działających na podstawie odrębnych zasad prawnych i tradycji w narodach posługujących się odrębnymi językami - pomiędzy którymi zniesiono granice i ustalono "papierowa" swobodę przepływu osób, usług i towarów. dla jasności intencji należy się więc jak na razie posługiwać moim zdaniem tradycyjnym dotychczasowym znaczeniem tych pojęć; o przeniesieniu się obywatela do innego kraju, także wewnątrz unii - mówić "emigracja" a słowa "migracja" używać dla określenia przemieszczania się ludności wewnątrz ich ojczystego kraju. zjawiska te trzeba oddzielić, trzeba je oddzielnie traktować. umożliwienie swobodnej migracji za praca mogłoby być istotne dla ograniczenia bezrobocia poprzez ułatwienie przedsiębiorcom znalezienia odpowiednich pracowników, ale rząd jak dotychczas nie chciał się zająć tym problemem. wymagałoby to regulacji ustawowych, powołania nowego instrumentu w postaci dotacji lich choćby rodzaju pożyczki (podobnej do instrumentu dotacji na rozpoczęcie nowej działalności gospodarczej) dla osób bezrobotnych w swoich miejscach zamieszkania, które by chciały przenieść się (czyli migrować) za pracą do innych rejonów kraju w których łatwiej by im było znaleźć zatrudnienie w swoim zawodzie lub zatrudnienie nie wymagające kwalifikacji specjalistycznych; zatrudnienie którego w rejonie ich miejsca zamieszkania dotychczas długo znaleźć nie mogły. emigracja natomiast jest niestety jak dotychczas smutna i trudną koniecznością, zjawiskiem trudnym dla ludzi którzy są do niej zmuszeni okolicznościami albo są do niej skłaniani sposobem wychowania. to państwo ma spełniać swoją rolę organizatora i podmiotu łagodzącego konflikty dotyczące człowieka i jego wolności, tak by człowiek mógł i chciał żyć tak gdzie się urodził i skąd pochodzą jego rodzice, by tworzył dobro swojego społeczeństwa, będąc jego członkiem. otwarcie granic skokowo zwiększyło rolę państwa i wymagania wobec niego ale państwo tych wymagań ani roli spełniać nie chce lub nie umie.
WARTO PRZECZYTAĆ

Oprac. Łukasz Komuda, źr. GUS

FLEXICURITY | STATYSTYKA | 24.03.2017 „Mamy rynek pracownika” słyszymy każdego dnia z mediów. Niby konsumenci i pracownicy mają swoje lata tłuste, ale większość z nas jakoś tego nie odczuwa. Cóż, polski rynek pracy tylko z pozoru jest w znakomitej kondycji. Fundamentalne problemy pozostają na nim nierozwiązane. Ponieważ zmierzenie się z nimi wymaga polityki obliczonej na wiele kadencji sejmowych i kompleksowe, systemowe działanie … (więcej >)