PORTAL PROWADZI
Niepełnosprawny z asystentem

Źródło: Fundacja Imago

Dla dziesiątków tysięcy niepełnosprawnych żyjących pośród nas podjazdy dla wózków to za mało, by mogli się kształcić, pracować i uczestniczyć w życiu społecznym. Potrzebują pomocy – nie doraźnej, ale codziennej. Tą mógłby im zapewnić system asystentury społecznej, który służyłby również odciążeniu członków rodziny, zaangażowanych we wspieranie osób niepełnosprawnych. Jak mógłby wyglądać taki system?

Bielskie Stowarzyszenie Artystyczne „Teatr Grodzki”, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej Bielsko-Biała i Fundacja Imago, wychodząc ponad poziom abstrakcyjnego teoretyzowania, zaproponowały konkretny model, wykorzystując nieliczne polskie doświadczenia (m.in. współpracy z ekspertami warszawskiego Ośrodka Nowolipie i Stowarzyszenia FAON) oraz pomysły z zagranicy, m.in. rozwiązania z Danii i inicjatywę International Short Break Association. Koncepcja ta została zaprezentowana podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Projekt opiera się na możliwości tworzenia ośrodków pod nazwą Centrum Asystentury Społecznej (CAS), które miałyby być z definicji „wyodrębnionymi podmiotami realizującymi usługi asystenckie dla osób z niepełnosprawnością na terenie gminy/powiatu w sposób kompleksowy”. Ośrodki takie mogłyby być powoływane do życia (projekt zakłada fakultatywność!) przez samorządy i organizacje pozarządowe – zatem to na poziomie lokalnym podejmowana byłaby decyzja, czy wykorzystane zostaną własne wysiłki organizacyjne, czy też w całości lub części usługi asystenckie realizowane będą ze wsparciem trzeciego sektora.

Zatrudnieni w CASach asystenci mieliby kwalifikacje dopasowane do grupy osób niepełnosprawnych (ON), którymi by się opiekowali. Pomoc ta mogłaby być odpowiednio różnicowana: niektóre ON potrzebują tylko kogoś, kto pomoże im w transporcie do i z pracy lub szkoły oraz w zakupach – w jednej lub kilku z wymienionych sytuacji przez kilka do kilkudziesięciu godzin w tygodniu, w zależności od indywidualnych potrzeb. Warto podkreślić, że pomoc przy czynnościach higienicznych i pielęgnacyjnych realizowana jest w ramach tzw. usług pielęgnacyjnych, finansowanych ze środków Ośrodków Pomocy Społecznej (OPS) – CASy z założenia nie mogą powielać tych działań, za to ich polem aktywności byłyby usługi w pełni komplementarne, dopełniające te oferowane przez OPSy.

Projekt CAS przewiduje standaryzację działania takich ośrodków, przy czym standardy opierałyby się na pięciu założeniach. Po pierwsze, usługi dotyczyłyby aktywizacji na trzech poziomach (edukacyjnym, zawodowym i społecznym). Po drugie, usługi adresowane byłyby do klientów o różnym charakterze niepełnosprawności – CASy nie byłyby adresowane np. wyłącznie do osób na wózkach. Po trzecie, ośrodki musiałby spełnić określone normy zasobów organizacyjnych (m.in. struktury kadrowe, zakres czynności itd.). Po czwarte, ośrodki stawałyby się węzłem sieci kooperacji różnych podmiotów: uczelni, NGOsów, Zakładów Pracy Chronionej, małych i średnich przedsiębiorstw, samorządów, Zakładów Aktywizacji Zawodowej, OPSów itd. I po piąte wreszcie, centra szukałyby finansowania nie tylko w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ale i w grantach krajowych, Europejskim Funduszu Społecznym, w ramach środków uczelni wyższych, czy dzięki współpracy z pracodawcami w ramach obniżania wpłat na PFRON oraz przedsiębiorstwami wrażliwymi społecznie oraz aktywnymi na polu CSR, itd.

No właśnie – nie ulega wątpliwości, że kluczowym wyzwaniem przy budowie podobnego systemu musi być finansowanie. Koszty usług asystenckich przekraczają możliwości własne samorządów oraz możliwości organizacji pozarządowych, które tego rodzaju usług podjęły się w ramach realizowanych krótkookresowych projektów. Środowisko NGO i samorządów sugeruje, by głównym źródłem finansowania usług asystentów osób niepełnosprawnych były środki PFRON przekazywane samorządom powiatowym w ramach algorytmu, uzupełnione środkami samych organizacji pozarządowych i środkami samorządu. W efekcie ze strony przedstawicieli MPIPS podczas posiedzenie Parlamentarnego Zespołu padła zapowiedź uruchomienia pilotażowego programu finansowania usług asystenckich, by móc określić docelową skalę zapotrzebowania na asystentów.

Autorzy zachęcają do dyskusji i komentowania zaprezentowanego modelu. Każdy pomysł, który zakłada większą skuteczność pomocy osobom niepełnosprawnym, większą efektywność ekonomiczną podjętych działań i podwyższenie standardu cywilizacyjnego opieki, jaką otaczamy takie osoby, jest na wagę złota. Obowiązujący dziś system wsparcia ON jest dziurawy, często nielogiczny, nieskuteczny i drogi.

Łukasz Komuda,
 

UWAGA: Prócz ogólnych założeń działania CAS, partnerstwo projektowe „CENTRUM ASYSTENTURY SPOŁECZNEJ (CAS) – model wsparcia zadań OPS/PCPR w aktywizacji społecznej i zawodowej ON” zaproponowało siedem zmian w ustawach i rozporządzeniach, które otworzyłyby drzwi dla rozwoju usług asystenckich w Polsce. Prezentujemy je w tabeli, którą można pobrać TUTAJ. Jest to przełożenie języka teorii na konkretne zapisy regulacyjne niezbędne, by w ogóle można było myśleć o tworzeniu systemu asystentury społecznej.

Źródło: FISE
KOMENTARZE (1) | DODAJ KOMENTARZ
~profesjonalnie wykluczony | 05.08.2014, 03:12 | wolałbym, żeby państwo mi przestało pomagać w stylu neo..
... tylko liberalnie wzięło się za swoje delikatnie pisząc niepełnosprawność (m. in. icf rev 2001 przetłumaczone na polski w 2009!!!), ustawa o zawodzie zaufania publicznego tj. psychoterapeucie itp., itd. wśród ludzi z europy świetnie dawałem sobie radę, niezjednoczenie zawsze będąc zależny. przez paręnaście lat nikt mi nie dał do zrozumienia ze coś ze mną nie tak. za zarobione pieniądze kupowałem usługi i kropka. z siedmioletnia pomocą straciłem wszystko i nie da się wykluczyć, że na zawsze wyląduje w psychuszkach ponieważ, w tym kraju o który walczyłem i należałem do grona najlepiej zarabiających. powód - jestem zły ponieważ udowodniłem w wieku 45+, miałem już w 1972 roku zdiagnozowane adhd, terapeutyczne zaleczone w okresie 1980-1989. teraz w majestacie sądu tzw. profesjonaliści uciekają przed zaburzeniami psychosomatycznymi, znam angielski i egzekwuje swoje prawa.
WARTO PRZECZYTAĆ

Oprac. Łukasz Komuda, źr. GUS

FLEXICURITY | STATYSTYKA | 24.03.2017 „Mamy rynek pracownika” słyszymy każdego dnia z mediów. Niby konsumenci i pracownicy mają swoje lata tłuste, ale większość z nas jakoś tego nie odczuwa. Cóż, polski rynek pracy tylko z pozoru jest w znakomitej kondycji. Fundamentalne problemy pozostają na nim nierozwiązane. Ponieważ zmierzenie się z nimi wymaga polityki obliczonej na wiele kadencji sejmowych i kompleksowe, systemowe działanie … (więcej >)