PORTAL PROWADZI
redakcja portalu bezrobocie.org.pl
Ostatnia aktualizacja: 14.10.2010
STATYSTYKA|
Polska A i B nie przekłada się na polski rynek pracy
„Gazeta Prawna” informuje, powołując się na dane portalu Sedlak & Sedlak: Historycznie utrwalony podział na Polskę A i B odnosi się do gospodarczego zapóźnienia regionów na wschód od Wisły. Uproszczenie „lepszy Zachód – gorszy Wschód” nie ma racji bytu w przypadku sytuacji na rynku pracy.

– Z mapy polskiego bezrobocia wynika, że jego natężenie jest największe na północno-zachodnich krańcach Polski. Wprawdzie w czerwcu 2010 roku najwyższą stopę bezrobocia rejestrowanego zanotowano w województwie warmińsko-mazurskim (18,4%), a wskaźnik był wyraźnie większy od średniej dla Polski w trzech województwach zachodnich: kujawsko-pomorskim (15,1%), zachodniopomorskim (15,4%) i lubuskim (14,9%), to znacznie lepiej prezentowała się ściana wschodnia: województwo podlaskie, lubelskie (obydwa po 12%) i podkarpackie (14,7%). – podaje „Gazeta Prawna”.

Statystyki bezrobocia w ostatniej dekadzie w ujęciu kwartalnym, w podziale na województwa znajdą Państwo tutaj >

Redakcja „Gazety Prawnej” zauważa także, że poziom bezrobocia i wysokość płac są mocno skorelowane z poziomem wykształcenia,  powołując się na raport Diagnoza Społeczna 2009 wskazuje na to, że osoby wykształcone dominują na rynku pracy – są bardziej elastyczne i szybciej zdobywają umiejętności potrzebne do utrzymania stanowiska pracy.

Jednakże dzięki analizom struktury bezrobocia, przeprowadzonym dla portalu www.bezrobocie.org.pl przez Joannę Tyrowicz wiemy, że udział osób wykształconych w bezrobociu wzrósł znacznie w ciągu ostatnich paru lat.

Więcej o dysonansie pomiędzy sytuacją na rynku pracy a schematem Polski A i B w „Gazecie Prawnej" >

Źródło: „Gazeta Prawna"
KOMENTARZE (0) | DODAJ KOMENTARZ
WARTO PRZECZYTAĆ

Fot. Timothy Krause, źr. Flicr, lic. CC BY 2.0

GRUPY DEFAWORYZOWANE | STATYSTYKA | ZAGRANICA | 06.02.2015 Według prognozy fundacji Oxfam już w przyszłym roku 1% najbogatszych ludzi na Ziemi będzie dysponować większym bogactwem niż cała reszta ludzkości. Rosnące nierówności mają swoje implikacje społeczne, etyczne, a nawet biologiczne. Czy nierówności są naturalne, czy bogatsi zasłużyli na to, co mają i co wiemy o tym zjawisku w Polsce? (więcej >)